Forum www.kanapowo.fora.pl Strona Główna

 Czy producenci uwazaja konsumentow za idiotow?

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Wto 11:31, 09 Wrz 2014    Temat postu: Czy producenci uwazaja konsumentow za idiotow?

Czesto mam wrazenie ze...tak.
pare przykladow:

Philadelfia w owalnym opakowaniu kosztuje tyle samo co niegdysiejsza w prostokatnym. Super, nowy produkt (no u nas juz nie nowy ale chodzi o przyklad) z ta sama cena o "ulepszonym" skladzie! Czyzby?

Prawda jest taka, ze dawna Philadelfia miala 200g nowa ma 175g cena ta sama. Zamaskowana podwyzka ceny bo klient niestety nie porownuje.

Kawa bardzo czesto ma ponizej 500g zawartosci choc placimy za 500g. Producent tlumaczy sie wachaniami typowymi dla produkcji ale nikt nie okresla ile najwyzej moga te wachania wynosic. Polowek mi nie wierzyl...az zaczelam wazyc....
Zjawisko niedowagi jest czeste nie tylko przy kawie...W sklepie niegdysiejszym nazwaloby to sie zwyklym oszustwem gdyby pani na wadze czegos nie dowazyla...

Jogurty: czesto kubeczek wyglada tak samo ale kiedy mu sie przyjzymy zaowazymy, ze z wygladu jest tej samiej wielkosci ktorej oczekujemy ale stoi na "nozce" badz ma podwyzszone dno. Kupujemy po starej cenie produkt ktorego jest mniej w kubku wygladajacym na wiekszy niz jest.

Glutamat...warzywko jest bee i inna vegeta tez to trzeba wymyslic na przyklad "smakomyk" reklamujacy sie naiwna acz chwytliwa reklama z przedszkolakami w roli glownej. Ach jak wydobywa smak potraw! Cod miod i orzeszki: w skladzie sol, glutamat i jeszcze jeden polepszacz smaku rybonukleotyd dwusodowy( nie wskazany dla ludzi z astma, alergia i klopotami z nerkami czy stawami), maltodekstyna, aromat (jeszcze jeden oczywiscie z glutenem), wszystko zabarwione karmelem ze sladowa iloscia kurkumy.. Czyli jedna marka polepszacza traci na renomie wiec natychmiast przebiera sie ja w nowe ciuszki ukoronowuje chgwytliwa reklama i klient kupi. Bo i tak klient to duren i nie czyta skladu na opakowaniu...

Mnie szlag trafia a jak wy to widzicie?Jakie Wy znacie przyklady na pazernosc producentow?Jak sie bronicie? czy sobie odpuszczacie i jest Wam wszystko jedno?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marta
Gość






PostWysłany: Śro 10:27, 10 Wrz 2014    Temat postu:

Oczywiście , że tak ( jak w tytule ) ! :-D

Już dawno przyjęłam to do wiadomości . Szlag mnie nie trafia , bo staram się być świadomym konsumentem i czytam opisy na opakowaniach ( nawet te małym druczkiem Jezyk ) . Jak coś mi nie pasuje - to olewam . Bo przecież mam wybór i nikt mnie nie zmusza do niczego .
Wesoly
Powrót do góry
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Śro 11:06, 10 Wrz 2014    Temat postu:

No wlasnie i to chyba jedyna wlasciwa metoda. Tu trzeba jednak poswiecic troche czasu a wielu jest zabieganych czy po prostu niezainteresowanych szczegolami. Szczegolnie jesli chodzi o zywnosc.

Jednak swiadomosc tego, ze nie wszystko co dozwolone jest cacy chyba wsrod konsumentow kuleje. Zarowno u mnie jak i u Was.

Denerwowalyscie sie kiedys ryba ktora po odtajaniu okazuje sie byc kawaleczkiem ryby o ciezarze slusznego kawalka? Ryby ktore sa lowione w morzach azjatyckich czesto sa jako zamrozone tuszki przewozone do Chin gdzie sie je rozmraza i dopiero tam porcjonujac wstrzykuje zwiazki potasu( dopuszczone w Polsce) aby ryba ponownie mrozona i glazurowana wchlonela jak najwiecej wody i przez to zwiekszyla ciezar. Na export do Niemiec nie wolno ryb traktowac tym zwiazkiem (ale czy nielegalnie sie tak nie dzieje nie zarecze) za to nawet pieciokrotnie ciezsza ponad norme jest warstwa lodu otaczajacego produkt. Powod jak wyzej.
Jesli kupowac rybe to chyba najlepiej jeszcze atlantycka te sa przynajmniej przerabiane od razu na statku i i od razu pakowane dla handlu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ekkore




Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 2088
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:38, 10 Wrz 2014    Temat postu:

W Polsce ryba mrożona składa się głównie z wody. I wysoka cena wcale nie gwarantuje ryby bez glazury. Ja się kilka razy nacięłam.
A świeże do świeżości mają daleko, koty na zapach wycofywały się rakiem
Ostatnimi czasy kupowałam głównie w lidlu i biedronce - gdzie mieli na opakowaniu napisany procent glazury. I trzymali się tego - moim zdaniem.

Co do opakowań - nie lubię jak ktoś mnie robi w balona. I zazwyczaj, po takim numerze - mniejsza ilość za tą samą cenę rezygnuję z kupowania danego produktu. Nie muszę jeść tego co reklamują.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
grazyna




Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 2562
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Śro 19:57, 10 Wrz 2014    Temat postu:

Dorotko u nas ser Philadelpia ma nadal 200g , nie zmienili opakowania, tylko cene oczywiscie! Raz mi sie zdarzylo potrzebowac 400 ml smietany dokladnie i odmierzylam z pol L opakowania i ani kropli wiecej nie zostalo!
Na drugi dzien wyslalam maila do producenta i przyznali mi racje:) Niby maszyna zle odmierzala ml......hihihi....otrzymalam kupon wartosci 5 krotnej na dalsze zakupy tego producenta Wesoly

Mnie nikt nie oszuka w zaden sposob, natychmiast reklamuje wszystkie fuchy i zawsze otrzymam odpowiednie , czesto wielokrotne czeki od producenta.

W mojej kuchni zadna ryba made in Azja nie ma wstepu :-D Kupuje swieze ryby albo mrozone wedlug msc.org certyfikatu.

Na temat margaryn , glutamatow , oleju palmowego i innych swinstw znacie moje zdanie od dawna :-D

Jeszcze chce tylko powiedziec, ze patrze co w wozkach rodzin z dziecmi sie znajduje i wlosy mi staja na glowie....cole, chipsy, slodycze chemia farbowane, tanie kielbasy prawie bez miesa i gotowce albo pol gotowce


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez grazyna dnia Śro 20:05, 10 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agafi




Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 855
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:17, 11 Wrz 2014    Temat postu:

A z innej półki - zabawki dla dzieci, a właściwie ich opakowania.
Widzisz wielki karton z zamkiem księżniczki, płacisz krocie, a po rozpakowaniu, odrzuceniu wszystkich kolorowych, kartonowych dodatków, na podłodze znajdują się dwie plastikowe figurki i garść plastikowych dodatków.

Chyba żadnej grupy producenci tak nie nabijają w butelkę, jak dzieci właśnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Czw 17:25, 11 Wrz 2014    Temat postu:

U mnie w zdobywaniu świadomości konsumenckiej były dwa etapy.
Pierwszy: poznanie Tineczki Wesoly
Drugi: "Wiem co jem" Kasi Bosackiej Wesoly
Dzisiaj mnie w bambuko tez trudno zrobić Wesoly Czytam metki, cenę sprawdzam zawsze za kilogram! (czy tam 100 g, różnie podają, ale zazwyczaj nie patrzę na jednostkową ), w paście do zębów zwracam uwagę na ppm a nie na markę Jezyk, chleb - im mniej składników tym lepszy i inne takie..

Ale ja musiałam dorosnąć do tego.. Wcześniej zakupy robiłam dokładnie tak jak chcieli tego producenci reklam oraz organizatorzy półek w sklepach Wesoly

No i , to fakt.. Nie dość że łatwo Dzieciaki podejść reklamą to jeszcze robią zachęcające opakowania.. Smutny


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Czw 17:26, 11 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
grazyna




Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 2562
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Czw 20:14, 11 Wrz 2014    Temat postu:

Agus :oops: :oops: :oops: Wydaje mi sie jednak , ze tineczka wielu osobom otworzyla oczy na oszukiwanie sztucznymi smakami konsumentow przez przemysl spozywczy :lol:

Agatko, to nie dzieci sa oszukiwane wedlug mnie, a ci kupujacy te zabawki:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pią 6:47, 12 Wrz 2014    Temat postu:

grazyna napisał:
Agus :oops: :oops: :oops: Wydaje mi sie jednak , ze tineczka wielu osobom otworzyla oczy na oszukiwanie sztucznymi smakami konsumentow przez przemysl spozywczy :lol:

Agatko, to nie dzieci sa oszukiwane wedlug mnie, a ci kupujacy te zabawki:)

I chwała Tineczce za to :*
Powrót do góry
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Pią 7:42, 12 Wrz 2014    Temat postu:

Hihi Grazynko: tym dzieciom tylko tak trudno sie oprzec. Wesoly Jakosc zabawek to temat sam w sobie. Myslalam ze niemiecka sie popsula ale dla wnusi sasiadow kupilismy na Wegrzech pistolet na wode. Przestal dzialac po kilku psiknieciach a dziewczynka delikatnie sie z nim obchodzila. Az mi jej bylo zal. I nie nie kupilismy najtanszego Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Wto 17:11, 14 Paź 2014    Temat postu:

Agafi zgadzam sie w 100 procentach. Ciesze sie, ze juz po badaniu i wiadomo co to!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kanapowo.fora.pl Strona Główna -> Od kuchni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel & Programosy
Regulamin