Forum www.kanapowo.fora.pl Strona Główna

 Maszynki do makaronów
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Kazik45
Gość






PostWysłany: Wto 22:49, 30 Paź 2012    Temat postu: Maszynki do makaronów

Mam chęć kupić maszynkę do makaronu, podpowiedzcie jakiej marki kupić.
Jakiej szerokości ciasto można wałkować jeśli nie chcę makaronu , a też jakie szerokości makaronu/pasów można kroić.
Proszę o opinie sprawdzone "własnoręcznie".
Dzięki z góry.
Powrót do góry
grazyna




Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 1471
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Śro 18:23, 31 Paź 2012    Temat postu:

Hej Kazik, milo, ze zyjesz!

Pamietasz na WZ-cie dyskusje o maszynach do makaronu? Tam ja radzilam kupic maszynke orginalna wloska. Mozesz zrobic platy szerokosci 15 cm i makarony od najdrobniejszych nitek do szerokich. Wszystko zalezy jakie dokupisz dostawki krojace makaron. ta maszynka jest idealna, nigdy nie zardzewieje a to jest najwazniejsze. Moja mam juz kilkadziesiat lat i ciagle jak nowa:) Mozna kupic rowniez Markato Atlas 180 i platy ciasta beda 18 cm szerokie. Polecam maszyne tej marki a moja nazywa sie Marcato Atlas 150.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazik45
Gość






PostWysłany: Czw 17:42, 01 Lis 2012    Temat postu:

grazyna napisał:
Hej Kazik, milo, ze zyjesz!

Pamietasz na WZ-cie dyskusje o maszynach do makaronu? Tam ja radzilam kupic maszynke orginalna wloska. Mozesz zrobic platy szerokosci 15 cm i makarony od najdrobniejszych nitek do szerokich. Wszystko zalezy jakie dokupisz dostawki krojace makaron. ta maszynka jest idealna, nigdy nie zardzewieje a to jest najwazniejsze. Moja mam juz kilkadziesiat lat i ciagle jak nowa:) Mozna kupic rowniez Markato Atlas 180 i platy ciasta beda 18 cm szerokie. Polecam maszyne tej marki a moja nazywa sie Marcato Atlas 150.

Dzięki za odzew, chyba zdecyduję się na Marcato, tylko będę musiał dokonać zakupu oryginału, zeby nie kupić z wałkami ze stali chromowanej, albo wałków niklowanycjh (jak mój znajomy).
Maszynka głównie potrzebna mi m. innymi do robienia specyficznego makaronu z farszem w formie dłuższego "węża", takiego jak zrobiła raz Babcia ... na pewnej wyspie
Pychole.
P.S.
Zyję jeszcze Little thongue man , ale teraz cześciej zaglądam na swojego bloga, jak zauważyłem na "klubowych " stronach jednak marazm panuje albo głaskanie i lukrowanie, brak jest dyskusji " z ikrą".


Ostatnio zmieniony przez Kazik45 dnia Czw 17:46, 01 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
grazyna




Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 1471
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Czw 23:10, 01 Lis 2012    Temat postu:

Oczywiscie, tylko orginal! Kazda czesc jest tak ciezka, ze od razu poczujesz jak wezmiesz do reki. Ostatnio wyjmowala te maszyne z szafki moja kolezanka i malo nie rozbila mi kafli podlogowej w kuchni jak jej z reki wypadla na podloge czesc do robienia tagliatelle...kurcze jak sie zleklam, bo pod podloga mam wodne ogrzewanie Weedman

Podaj mi adres Twojego bloga.

Masz racje, nie ma juz prawie nigdzie "dyskusji z ikra" jest tylko albo lizanie pupci. albo wieczne prosby o kciuki albo hypohondryczne "psycho"...wrrr

Zaciekawiles mnie tym makaronem z farszem , podasz przepis na tego "weza"? I jaka Babcia i na jakiej wyspie , no kurcze nie zasne Smile))

Cmok!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazik45
Gość






PostWysłany: Pią 14:57, 02 Lis 2012    Temat postu:

grazyna napisał:
Oczywiscie, tylko orginal! Kazda czesc jest tak ciezka, ze od razu poczujesz jak wezmiesz do reki. Ostatnio wyjmowala te maszyne z szafki moja kolezanka i malo nie rozbila mi kafli podlogowej w kuchni jak jej z reki wypadla na podloge czesc do robienia tagliatelle...kurcze jak sie zleklam, bo pod podloga mam wodne ogrzewanie Weedman

Podaj mi adres Twojego bloga.

Masz racje, nie ma juz prawie nigdzie "dyskusji z ikra" jest tylko albo lizanie pupci. albo wieczne prosby o kciuki albo hypohondryczne "psycho"...wrrr

Zaciekawiles mnie tym makaronem z farszem , podasz przepis na tego "weza"? I jaka Babcia i na jakiej wyspie , no kurcze nie zasne Smile))

Cmok!

Grażka, link na bloga jest w kazdym moim poście
Gives thy a finger Weedman Wink
a ta wyspa to z taki durnym wulkanem Etna.
Makaron to na dzis jest taka namiastka: robią (są nawet przepisy jakieś w necie)pene ndziewane, Babcia robiła taka długą taśmę , nakładawa na to dlugi farsz, robiła "rurę" zaklejała końce, zawijała w węża i gotował na wolnym ogniu, a minimalnej ilości wody, tak żeby był płaski. Farsze były różne, mięsne warzywne, na słodko i albo do zup. Pyszna była pomidorowa, a właściwie jakaś jej odmiana (mieso z drobiu z jarzynkami), albo z sosem mięsnym nadzieniem. Raz było na słodko ale już nie pamietam za bardzo. Może 6to były figi, albo coś innego. Minęło w końcu ponad pół wieku i łeb już nie bardzo potrafi wygrzebać " w archiwum " co to było takiego.
pychole
P.S.
Co do marazmu na stronach: nie każdemu odpowiada moja bezpośredniość ... nawet na blogu napisałem o sobie coś na ten temat,
a jak mam być ciągle pouczany i strofowany jak smarkacz , to wolę wpadać (jnawet tutaj!) tylko jak mam coś "do zalatwienia".
Powrót do góry
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 2199
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Pon 8:58, 05 Lis 2012    Temat postu:

Witajcie. Na temat maszynki sie nie wypowiem bo nie uzywam stad i moje znajomosci tematu sa zerowe.

Jesli chodzi o fora i dyskusje to powiem jedno: dyskusja jest zawsze adekwatna do tego w jaki sposob dyskutuja dyskutanci. Moim zdaniem mozna o wszystkim. jesli zas ktos uwaza za interesujace ocenianie dyskutantow jako meritum to znajdzie i takie miejsca w seci.

Osobiscie moimi ulubionymi sa dyskusje o czyms a nie o kims. Takich mi rowniez brakuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 2199
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Pon 9:28, 05 Lis 2012    Temat postu:

Fajnie ze jestes Kazik!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazik45
Gość






PostWysłany: Pon 17:53, 05 Lis 2012    Temat postu:

Dorota napisał:
Witajcie. Na temat maszynki sie nie wypowiem bo nie uzywam stad i moje znajomosci tematu sa zerowe.

Jesli chodzi o fora i dyskusje to powiem jedno: dyskusja jest zawsze adekwatna do tego w jaki sposob dyskutuja dyskutanci. Moim zdaniem mozna o wszystkim. jesli zas ktos uwaza za interesujace ocenianie dyskutantow jako meritum to znajdzie i takie miejsca w seci.

Osobiscie moimi ulubionymi sa dyskusje o czyms a nie o kims. Takich mi rowniez brakuje.


Miałem nie odpowiadać publicznie ale, że "dyskusja " trwa więc....
Dorotko, właśnie Twoje ciągłe pouczania i mentorski niemal sposób, są dla mnie nie do zniesienia. Przykładowo, nie sposób mówić o czyichś częściach ciała, nie mówiąc o tejże osobie, tym bardziej gdy się do niej zwraca. Co do mojego stylu wypowiedzi to wybacz, nie jestem socjologiem, analitykiem społecznym ani żadnym pokrewnym zawodowo i jeśli mam być TUTAJ również "cywilizowany", jak już na innej stronie ktoś chciał robić, to wolę wpadać tylko jak mam potrzebę. Polszczyznę poprawną raczej staram się zachować, dla zachowania chociażby, jasności wypowiedzi.
Tam gdzieś zaczucano mi chamstwo, ... cóż nie wnikam kto (nie podam nawet nicków, ale nawet Grazyna wie o kim mowa) i gdzie okazał(li) się ... lepszym(i) ode mnie.
Wybacz jeszcze raz szczerość, ale nie lubię szufladkowania i marszu pod duktando, jak napisałem o sobie, na swoim blogu).
Uważam dalej, że w temacie który doprowadził do mojego "zablokowania się" na kanapie, nie popełniłem nic (nietaktu, czy gafy)ani też nie wpisałem żadnej "porady"zasługującej na negację. Po prostu tak zawsze wypowiadam się w gronie znajomych i przyjaciół.
Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Kazik45 dnia Pon 17:59, 05 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 2199
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Pon 18:14, 05 Lis 2012    Temat postu:

"Osobiscie moimi ulubionymi sa dyskusje o czyms a nie o kims".

W tym zdaniu napisalam tylko jakie dyskuje ja lubie. Mam prawo tak jak i Ty, i kazdy z nas, lubic to co lubie. Nie widze w tym zdaniu ani dyktanda ani szufladkowania ani zadnego przytyku do kogokolwiek. Nie uwazam tez nadal za koniecznie w czasie dyskusji ocenianie dyskutantow ale to moja "bajka". Po prostu inaczej pojmuje sens dyskusji. Mam prawo.

Oczywiscie przyjmuje do wiadomosci Twoje zdanie czy tez interpretacje powyzszego co nie znaczy, ze sie z nim zgadzam ale przeciez tez... nie musze


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dorota dnia Wto 8:14, 06 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
grazyna




Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 1471
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Pon 19:06, 05 Lis 2012    Temat postu:

A mialo byc o makaronach...hehe

W dalszym ciagu nie mam zielonego pojecia o jakim daniu Kazik piszesz Rolling eyes , nawet nie moge sobie wyobrazic Confused

Tu na forum jest nas zamalo na jakiekolwiek dyskutowanie, a jak juz to wole sobie podyskutowac kulinarnie Weedman


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dorota
Administrator



Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 2199
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Niemcy

PostWysłany: Wto 8:17, 06 Lis 2012    Temat postu:

Wracajac do makaronu to o czym Kazik pisze baardzo mnie ciekawi. Tez sie jeszcze nie spotkalam. Zreszta nie dziwota we Wloszech nie bylam. Zapewne to jakas regionalna specjalnosc. Ciekawa jestem smaku i konsystencji. Czy smakuje to cos podobnie do nadziewanych Canelloni? Hmm--- Little thongue man

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazik45
Gość






PostWysłany: Śro 11:55, 07 Lis 2012    Temat postu:

grazyna napisał:
A mialo byc o makaronach...hehe

W dalszym ciagu nie mam zielonego pojecia o jakim daniu Kazik piszesz Rolling eyes , nawet nie moge sobie wyobrazic Confused

Tu na forum jest nas zamalo na jakiekolwiek dyskutowanie, a jak juz to wole sobie podyskutowac kulinarnie Weedman


Grażka, to danie nie miało chyba nazwy, bo śp.Babcia robiła je, tak z nadzieniem warzywnym, które wówczas nie bardzo mi pochodziło, jak z mięsnym i z jakichś owoców, albo przetworów z nich. Z mięsem raz było w jakiejś zupie warzywno fasolowej. Pycha. Chyba bedę musiał coś pogłowkować nad tymi przepisami. Chociaż podejrzewam, że odbiegać to będzie mocno od kuchni włoskiej. Czytałem, wiele na temat kuchni włoskiej, ale niegdzie nie znalazłem nic podobnego z tych rzeczy.
Kilka dni temu zrobiłem pastę z papryki wędzonej, wczoraj zerobiłem próbę smakową Już wstawiłem na bloga, a musze jeszcze trzy przepisy wstawić, foty już wstawiłem, udany przepis(wg mnie):
http://czarkuchnirymowany.blogspot.com/2012/11/koniec-dziakowania-i-paprykowania.html[/img][/code][/url]
Powrót do góry
Kazik45
Gość






PostWysłany: Śro 12:03, 07 Lis 2012    Temat postu:

Dorota napisał:
Wracajac do makaronu to o czym Kazik pisze baardzo mnie ciekawi. Tez sie jeszcze nie spotkalam. Zreszta nie dziwota we Wloszech nie bylam. Zapewne to jakas regionalna specjalnosc. Ciekawa jestem smaku i konsystencji. Czy smakuje to cos podobnie do nadziewanych Canelloni? Hmm--- Little thongue man

Częściowo odpowiedziałem na Twoje pytanie pisząc odpowiedź Grażce.
W rzeczywistości to tylko rurowaty pieróg, długości rożnej, od 20 do 40 cm, zwinięty jak lina okrętowa, ale można zrobić (chyba?O) też taki długi z przerwami zaciskając ciasto bez jego przecinania na poszczególne pierożki.
Dopóki sam (jak zawsze zresztą, nim podam przepis/instrukcję)nie wypróbuję zrobienia takiego wydłużonego to trudno mi coś więcej mówić na ten temat.
Powrót do góry
grazyna




Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 1471
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Śro 19:32, 07 Lis 2012    Temat postu:

Kazik, ja nadal nie mam pojecia jak robic ten "pierog" Rolling eyes

Zabiez sie za eksperymenty jak najszybciej:)
Bylam na blogu, jeju te roze ciemno rozowe w biale kreski-cudo! U mnie roze nie maja latwo ze wzgledu na klimat , ale zasadzilam w tym roku pnace "miodowe"-taki bardzo stary gatunek i podobno bardzo dobrze tutaj beda mialy a maja pachniec miodem i beda sie piely wzdluz mojego dzikiego wina przy tarasie.

Mam juz piekne czerwone i jasno rozowe pnace przy fasadzie domu a na poludniowej scianie zasadzilam jesienia ciemno burakowe , jedna pnaca a przed nia krzaczasta, kwitly pieknie i jestem ciekawa czy przezimuja.

Kazik, Ty scinasz winogrona w jesieni? U nas kaza scinac dopiero jak mroz pozadny chwyci Rolling eyes

Wszystkie rosliny straczkowe, znaczy ich ostatki, siekam na drobniej i zakopuje w ziemie, podobno bardzo dobrze robi na przyszle uprawy, co Ty na to ? ...hmm


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kazik45
Gość






PostWysłany: Śro 23:07, 07 Lis 2012    Temat postu:

Grażka, piszesz "Kazik, ja nadal nie mam pojecia jak robic ten "pierog"
Zrób ciasto pierogowe rozwałkuj, wytnil tasiemkę szerokości3-4 cm długości ...np 3 0 cm. Uformuj nadzienie np z mięsa w wałeczek taki by ta taśma 3-4 cm objęła go z lekkim naddatkiem, miejsce stykuz2-3 mm naddatku na sklejenie posmaruj pędzelkiem namoczonym w wodzie. Dlaczego w wodzie: otóż nie można ze względu na formę/wykonanie dokonać normaln ego sklejenia jak pierogi. Mielsce złączenie przetocz tak by było pod spodem.
Aha, całośść rób najlepiej na ściereczce (Babcia tak robiła)lub papierze do pieczenia, posypanych mąką, łatwiej będzie zawinąć tego pierogowego"wężyka".
Potem zawiń w spiralkę delikatnie wloż do garnka, w którym wody będzie 2-3 cm ponad grubość"wężyka".
Co do winorośli, można je ciąć już po zaprzestaniu krążenia sokó inaczej będzie "płakać" dlatego zaleca się cięcia jak najpóźniej. Genetralne cięcie robię wczesną wiosną , usuwam wtedy zbędne pędy. Teraz było cięcie na tzw" wysokość,które robię zawsze jesienią, ytnę na wys 150-160 cm już po zap[rzestniua krążenia soków w roślinie. Ale do tego trzeba niewielkiej wprawy by wyczuć ten okres.
Pienne i pnące róże tnie się tak samo, tzn stare mocno zdrewniałe łodygi wycina się, i smaruje maścią odrodniczą, lub samą emulsją(taką do malowania ścian). Tylko nie wolno cięć dokonywać przy opadach deszczu, najlepiej dwa trzy dni przed opadami.
pychol


Ostatnio zmieniony przez Kazik45 dnia Śro 23:09, 07 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kanapowo.fora.pl Strona Główna -> Od kuchni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel & Programosy
Regulamin